Muzyka organowa kojarzy nam się głównie z wnętrzem kościoła. Dawniej jednak rozbrzmiewała również pałacowych salach i zamożniejszych domach. Było to możliwe dzięki mniejszym przenośnym instrumentom, tzw. pozytywom. Ich szczególną odmianę stanowiły organy skrzyniowe (Truhenorgel). Takich instrumentów jest dzisiaj już bardzo mało; w Europie zaledwie pięć a w Polsce jeden. Został wykonany na wzór instrumentów barokowych przez manufakturę Johannesa Kirchera z Heidelberegu. Jego właścicielem jest Dariusz Hajdukiewicz – organista, absolwent Akademii Muzycznej w Katowicach w klasie organów prof. Juliana Gembalskiego, którego koncertu będzie można usłyszec w najbliższą niedzielę, 17 grudnia w Willi Caro.

Ostatni tegoroczny Podwieczorek będzie swoistym muzycznym wprowadzeniem w atmosferę nadchodzących świąt Bożego Narodzenia. Stanie się to nie tylko z za sprawą muzyki dawnej, która wypełni jego program, ale przede wszystkim dzięki niezwykłemu instrumentowi, jaki zagości w Willi Caro. Koncert opatrzony został łacińskim mianem „Florilegium musicum” („florilegium” znaczy „zbiór kwiatów”), co sugeruje swego rodzaju antologię czy zbiór drobniejszych form muzycznych – w tym przypadku powstałych na przestrzeni czasu od XVI do XVIII wieku. Artysta zaprosi nas do wspólnej muzycznej podróży po 12 krajach. W jej trakcie zaprezentuje utwory dawnych kompozytorów pochodzących zarówno z ośmiu krajów dzisiejszej Europy Zachodniej, jak i z krajów Europy Środkowej: Węgier, Chorwacji, Czech i Polski. To niewątpliwie rzadka okazja, aby podczas jednego koncertu usłyszeć muzykę barokową w takiej różnorodności, a także poznać kompozycje twórców mniej spopularyzowanych.