W chrześcijańskiej ikonografii smok jest symbolem chaosu i zła. Jak go pokonać? Jak zwyciężyć zło? Co o sposobach poskromienia potwora mogą nam powiedzieć święci, którzy sobie z nim poradzili? Na łańcuchu prowadzi smoka święta Małgorzata z barokowego obrazu Johanna Heinricha Kynasta z kościoła pw. Chrystusa Króla w Nowym Świętowie, który prezentowany jest na wystawie Nieznane arcydzieła, nieznani mistrzowie… w Willi Caro. Jednak chyba najpopularniejszym przedstawieniem zwycięstwa dobra nad tym, co podłe i niegodziwe – obok Michała Archanioła strącającego szatana do otchłani i Madonny depczącej głowę węża – jest wizerunek świętego Jerzego, który na białym koniu wznosi się nad smokiem, by porazić go włócznią. Ale czy sposób wybrany przez rycerza jest na pewno właściwy? Czy smoka można unicestwić przemocą? Okazją do dyskusji o władzy człowieka nad złem i odwrotnie stanie się analiza obrazu Paola Uccella Święty Jerzy ze smokiem, namalowanego około 1470 roku. To jeden z najbardziej dyskutowanych i intrygujących obrazów w ogóle. Wydają się w nim nakładać i interferować dwie przeciwstawne tradycje walki ze złem. Na pytanie, jakie tajemnice kryją smok, rycerz i towarzysząca im księżniczka spróbujemy odpowiedzieć podczas wykładu 9 września w Willi Caro. Wykład prowadzić będzie Ewa Chudyba – filozof z Muzeum w Gliwicach.

Wrzesień to ostatni miesiąc, w którym oglądać możemy barokowe obrazy prezentowane na wystawie „Nieznane arcydzieła, nieznani mistrzowie…” – a wśród nich fascynujące przedstawienie świętej Małgorzaty i smoka. Równocześnie 23 i 24 września obchodzić będziemy 350-lecie kościoła pw. św. Jerzego w Gliwicach-Ostropie. Tak więc temat wykładu wydaje się jak najbardziej aktualny. Nie ma też co ukrywać, że złożona symbolika obrazu Paola Uccella nie daje mi spokoju od lat. Jako dziecko oglądałam jego czarno – białą reprodukcję w albumie. I zawsze zatrzymywałam się przy niej z uczuciem dezorientacji. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego młodziutki rycerz zabija smoka, którego księżniczka właśnie wyprowadziła na spacer. Bo przecież smok jest na smyczy. Po co go zabijać?
Klasycznym pytaniem, jakie filozofia zdaje w związku ze złem jest „unde malum” –„skąd zło?”. To pytanie o jego pochodzenie, o przyczynę, o źródło. Jednak kiedy patrzę na obraz Uccella zastanawiam się, czy zamiast poszukiwać wyjaśnienia o charakterze genetycznym, które poza zrzuceniem na kogoś bądź Kogoś odpowiedzialności niewiele rozwiąże, nie należałoby raczej zadawać pytania – „ubi malum” („ubinam malum”) „gdzie zło”? Gdzie go szukać? W smoku? W rycerzu? Czy w księżniczce? I jak z nim postępować? – mówi Ewa Chudyba.

Podczas wykładu przywołana zostanie między innymi legenda o św. Jerzym – prześledzimy możliwe drogi, którymi zawędrował do niej smok, opowiemy też o innych świętych, którzy na swojej drodze spotkali potwora. Nie zabraknie również próby zinterpretowania obrazu Uccella w duchu psychologii analitycznej, poprzez odwołanie się do koncepcji Jungowskich archetypów.