Goci fascynowali od zawsze swoja niezwykłą kulturą, talentami politycznymi które pozwoliły im na skuteczne podboje, zdolnościami do tworzenia unii nie tylko międzyplemiennych ale również z przedstawicielami innych ludów i to nie tylko germańskich. Wysoki poziom ich rolnictwa, pełnego innowacji technicznych i technologicznych szedł w parze z rozwojem rzemiosł, gdzie na przykład jubilerstwo osiągnęło szczyty kunsztu i wzornictwa. Byli też sprawnymi budowniczymi ale też sprytnymi kupcami. Pośredniczyli w wymianie towarowej obszarów od Azji, poprzez Afrykę do skrajów kontynentu europejskiego. Byli niestrudzonymi krzewicielami chrześcijaństwa, a przetłumaczenie biblii na język gocki przez wywodzącego się z tego ludu biskupa Wulfilę uważane jest za jedno z najważniejszych wydarzeń w dziejach europejskiego dziedzictwa kulturowego.

W kontekście tych dokonań zdumiewa, fascynuje, inspiruje do spekulacji – ale również budzi grozę niecodzienny zwyczaj pogrzebowy, który nakazywał im składać do grobu kobiety pozbawione uprzednio głowy.

Za sprawą wykładu prof. Andrzeja Kokowskiego, dyrektora Instytutu Archeologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, spróbujmy przyjrzeć się skomplikowanemu rytuałowi gockich obrzędów pogrzebowych i postaramy się odpowiedzieć (przynajmniej częściowo) na najprostsze z pytań: dlaczego?