Opowieść o Rzeczpospolitej szlacheckiej – najstarszej nowożytnej demokracji, jej obyczajach, ideałach i ceremoniale – od 14 lutego w Willi Caro. Przygotowywana przez Muzeum w Gliwicach wystawa Rzecz o szlachcie polskiej przybliży dzieje stanu szlacheckiego i kulturę sarmacką w jej największym rozkwicie. Poznamy szlachtę jako inicjatora reform ustrojowych, gospodarczych i kulturalnych, jej rozrywki, siedzibę rodową – drewniany dwór oraz spójny i zaskakująco elastyczny zestaw wartości rodzinnych, społecznych i narodowych jakim był sarmatyzm. Wśród zgromadzonych na wystawie zabytków znajdą się elementy strojów – między innymi pasy słuckie i guzy kontuszowe, uzbrojenie – karabele i zbroje husarskie, a także dokumenty stanowe: wywody genealogiczne, herbarze, przywileje i zezwolenia. Prawdziwym unikatem jest tzw. Statut Łaskiego − dokument z 1506 roku będący spisem wszystkich statutów i przywilejów obowiązujących w Królestwie Polskim, aż do rozbiorów w XVIII wieku. Zobaczyć będzie można również specyficzne dla polskiej kultury szlacheckiej portrety – w tym portrety trumienne. Naszym przewodnikiem po wystawie będzie Tadeusz Rejtan, symbol Sarmaty idealnego, gotowego oddać życie za Ojczyznę.

 

Celem wystawy jest nie tylko zaprezentowanie zabytków kultury materialnej polskiej szlachty, ale przede wszystkim przypomnienie zestawu cenionych przez nią wartości, do których należało umiłowanie wolności, troska o Ojczyznę, gościnność, dobroduszność, męstwo oraz odwaga. Nierozłączną częścią sarmatyzmu były także idee republikańskie: praworządność, tolerancja religijna, samorządność i wybieralność urzędników, w tym tego najwyższego – króla. – mówi kurator Rzeczy o szlachcie polskiej, historyk Mikołaj Ratka z Muzeum w Gliwicach.

Nasza wystawa stoi w opozycji do krytycznego spojrzenia na polską szlachtę zapoczątkowanego przez krakowską szkołę historyczną w XIX wieku, a utrwalonego w powszechnej świadomości zwłaszcza w okresie PRL – kiedy to podkreślano negatywną rolę szlachty w doprowadzeniu do upadku Rzeczpospolitej. Dzisiaj widzimy raczej potrzebę mówienia o pozytywnym obliczu złotej wolności − rozumianej tak, jak pojmował ją Rejtan sięgający po liberum veto, by „bronić całości Polski z narażeniem życia i mienia”. Pamiętajmy, że niespotykany w ówczesnej Europie system wartości sarmaty był fundamentem, na którym budowano polską tożsamość i kulturę, z której każdy z nas winien być dumny… Wraz z rozbiorami szlachta nie zapomniała o swoich ideałach i w XIX wieku z zaangażowaniem wzięła na swoje barki ciężar walki o niepodległość Ojczyzny – wyjaśnia Grzegorz Krawczyk, dyrektor Muzeum w Gliwicach.

Sama nazwa „szlachta” pochodzi ze staroniemieckiego „slahta”, spokrewnionego etymologicznie ze „schlagen” (uderzać, walczyć) oraz „geschlecht” (ród, rasa). Przekształcenie się rycerstwa w szlachtę nastąpiło w Polsce w XIV i XV wieku. W przeciwieństwie do innych państw ówczesnej Europy proces ten miał charakter masowy – stąd niespotykana nigdzie indziej liczebność „narodu szlacheckiego”. Szlachta polska zyskując wszelkie prawa i przywileje wzięła jednocześnie na siebie wyłączną odpowiedzialność za rządy, a tym samym losy państwa. Ustrój Rzeczpospolitej był uważany za najlepszy w świecie, a polski Sejm za najstarszy. Chętnie przyrównywano go do ustroju republikańskiego Rzymu i greckich polis. Podstawą Rzeczpospolitej były prawa kardynalne, czyli Artykuły henrykowskie oraz pacta conventa, a w okresie późniejszym również liberum veto. Każdą próbę ich naruszenia traktowano jak najwyższą zbrodnię i podejmowano próby odwołania króla, który ośmielił się sprzeciwić masom szlacheckim.

Wystawa w Willi Caro pozwoli prześledzić dzieje stanu szlacheckiego od początków aż po jego upadek, kiedy wraz z nastaniem rządów Sasów Rzeczpospolita pogrążyła się w anarchii i stała się przedmiotem gry międzynarodowej mocarstw, a zasady demokracji szlacheckiej uległy wynaturzeniu.

Zgromadzone w ramach ekspozycji zabytki pochodzą z kilkunastu polskich muzeów, między innymi z Muzeów Narodowych w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Kielcach.