Doskonałym środkiem, by mieć słodkie, czyste, lśniące loki
jest przeczesywanie ich codziennie szczotką z twardym włosiem
zanurzoną w Eau de Portugal („Wodzie Portugalskiej”).
Aby mieć ją świeżą i dobrej jakości, weź pintę wody z kwiatu pomarańczy,
 pintę wody różanej i pół pinty wody z mirtu.
Dodaj ćwierć uncji destylowanego piżma
i uncję esencji ambrowej.
Wstrząśnij dobrze całość i już woda gotowa.
Jednorazowo należy mieszać niewielkie ilości wody,
 ponieważ kosmetyk szybko się psuje,
szczególnie podczas skrajnej pogody,
 gdy jest za ciepło lub za zimno.

Sarah Josepha Hale The New Household Receipt-Book, 1853 r. (tłum. M. Veil, fragment zamieszczony na blogu Buduar Porcelany)

 

Tak wyglądała pielęgnacja włosów w 1853 roku. A dziś…? Dziś łatwo być pięknym. Umożliwiają nam to sklepy kosmetyczne z gotowymi produktami. Ale gdyby tak znowu spróbować samemu? Muzeum w Gliwicach w sobotę, 22 kwietnia, proponuje podróż w czasie i próbę sporządzenia kosmetyków samemu, z produktów dostępnych w XIX wieku i według dawnych receptur. Razem przygotujemy pachnącą pomarańczami i różą pastę migdałową oraz słodki i smaczny balsam do ust. Wszystko z naturalnych produktów, bo zarówno wiek XIX jak i XXI są ekologiczne! Warsztaty towarzyszą wystawie Klejnoty i uczucia. Biżuteria dawna ze zbiorów Muzeum w Gliwicach. Warsztaty prowadzić będzie Marta Veil, autorka bloga Buduar Porcelany.

W sobotę 22 kwietnia o godz. 11.00 i 13.00 zapraszamy na warsztaty, a w samo południe – na oprowadzanie po wystawie Klejnoty i uczucia… wspólnie z jej kurator – dr Dagmarą Wójcik.