Podczas tegorocznej Nocy Muzeów mogliśmy przyglądać się, jak powstaje witraż z dawnym herbem Gliwic. Aktualnie, po 48 wypałach, wprawiony został w okno  pracowni edukacyjnej w Willi Caro – pomoże nam zaznajamiać uczestników zajęć z historią naszego miasta. Herb przedstawiony na witrażu nadany został Gliwicom przez cesarza Ferdynanda II w 1629 roku w dowód uznania za skuteczną obronę miasta przed protestanckimi wojskami hrabiego Mansfelda (sierpień 1626 roku). Przedstawiony w herbie wizerunek Madonny z Dzieciątkiem odczytać można jako wotum wdzięczności za ocalenie miasta i oddanie go pod Jej opiekę. Kult Matki Boskiej Częstochowskiej był wśród gliwiczan bardzo rozpowszechniony. Jak podają relacje i zapiski kronikarzy, na widok duńskich najeźdźców pod wodzą Mansfelda mieszczanie ślubowali pójść z pielgrzymką dziękczynną na Jasną Górę, jeśli Gliwice zostaną ocalone. W trakcie szturmu nad miastem miała ukazać się Matka Boska, osłaniając je swoim płaszczem przed armatnimi pociskami. Zgodnie z obietnicą, kolejne pokolenia Gliwiczan całymi rodzinami w rocznicę wydarzenia po dziś dzień pielgrzymują do Częstochowy.

Nowy herb nadany został Gliwicom 14 sierpnia 1629 roku w Wiedniu przez cesarza Ferdynanda II Habsburga. Znalazły się na nim elementy świadczące o przeszłości miasta i takie, które nawiązywały do dramatycznych wydarzeń związanych z obroną miasta.  Pośrodku pola pieczętnego herbu widnieje wysoka, biała, prostokątna wieża, zwężająca się ku górze, zwieńczona blankami i nakryta czerwonym, spiczastym dachem. Nad dachem w złotym półksiężycu unosi się półpostać ukoronowanej Madonny z Dzieciątkiem otoczonej szerokim złotym nimbem, upamiętniająca cudowne ocalenie Gliwic. Szeroko otwarte  podwójne wrota wieży zasunięte są do połowy broną barwy żółtej. Na bramie umieszczono skrzyżowane gałęzie palmowe – symbol męczeństwa – oraz inicjały F II (Ferdynand II), przypominające o nadawcy herbu. Po prawej stronie herbowej, w czerwonym polu przeciętym białą belką znajduje się czarny półorzeł – herb cesarstwa na tle rodowego herbu Habsburgów, zwierzchników miasta. Po lewej stronie herbowej, na błękitnym tle umieszczono złotego półorła – herb piastowskich książąt śląska, historycznych władców regionu, dzierżących w średniowieczu władzę zwierzchnią nad miastem.

Herb ten przetrwał ponad trzysta lat. Pierwsze próby jego zmiany zaproponowali naziści w latach trzydziestych XX wieku. Zwolenników Hitlera raziła nie tylko habsburska symbolika, ale przede  wszystkim Matka Boska, która była nie do pogodzenia z silnymi akcentami pogańskimi, którymi naszpikowana była ideologia państwowa Trzeciej Rzeszy. Wówczas pojawił się pomysł, by na tarczy herbowej miasta umieścić wizerunek ze starej pieczęci miejskiej – podobny do tego, który obecnie widnieje w herbie Gliwic. Wojna pokrzyżowała te plany, a kiedy z frontu wschodniego nadchodziły coraz bardziej złowieszcze komunikaty, tym bardziej nikt nie miał czasu, ani ochoty zajmować się zmianą herbu. Co nie udało się nazistom, podjęli po wojnie polscy komuniści. Stary herb jeszcze krótko obwiązywał w 1945 roku, już w polskich Gliwicach. Bardzo szybko jednak postanowiono zastąpić go symbolem bardziej świeckim i mniej „germańskim”. Zaczęto używać symbolu z owej starej pieczęci miejskiej, który na początku lat pięćdziesiątych lekko zmodyfikowano, zatwierdzając, jako nowy, oficjalny herb. Paradoksem, a może bardziej chichotem losu, jest w tym przypadku fakt, że likwidując stary, habsburski herb, zrealizowano postulat hitlerowskich włodarzy miasta podnoszony przez nich w latach trzydziestych.

Witraż z dawnym herbem Gliwic powstał w Pracowni Artystycznej Justyny Pastuszki i Romana Pordzika.

Źródła:

Niczego sobie. Komiksy o mieście Gliwice, red. G. Krawczyk, M. Ratka, wyd. Muzeum w Gliwicach 2013 r.

Małgorzata Kaganiec, Herby Gliwic, Pyskowic, Toszka i Łabęd – ich geneza i symbolika,  w:  Rocznik Muzeum w Gliwicach, wyd. Muzeum w Gliwicach, 1986 r.